czwartek, 21 lutego 2013

Kupiłam trochę pieczarek

Kupiłam trochę pieczarek. Wystarczy je dobrze opłukać

Kupiłam trochę świeżych pieczarek... Wyglądały tak apetycznie i świeżo, że wręcz nie mogłam się oprzeć pokusie. Wybrałam kilkanaście niezbyt dużych, w sam raz na jeden obiad. Lubię je jeść usmażone z cebulką jako dodatek do np. kotletów schabowych, gotowanej kiszonej kapusty albo składnik zapiekanki z makaronu, sosu pieczarkowego (np. z pyzami), nieodzowne są również do pizzy itd. Powszechnie uważa się, że pieczarki (a nawet w ogóle grzyby), poza walorami smakowymi i subtelnym smakiem, nie posiadają wartości odżywczych i w dodatku - są ciężkostrawne. I tu warto choćby częściowo obalić mity degradujące pieczarki do zaledwie smacznego, ale niezbyt zdrowego dodatku do potraw. Jak bardzo te mity rzutują na nasze kulinarne upodobania, niech świadczy to, że statystyczny Polak spożywa niespełna 2 kg pieczarek rocznie (najmniej w całej Europie), podczas gdy Polska jest największym jej producentem, a zarazem największym... eksporterem.
Na razie wracam jednak do moich pieczarek. Po umyciu zwykle je blanszuję, czyli krótko obgotowuję we wrzątku (1 minutę), odlewam wodę i szybko ochładzam je strumieniem zimnej wody (zimą wystawiam je na balkon - na przykrytym sicie z podłożonym talerzem, bo będą wydzielać wodę, przez co wyraźnie zmniejszy się ich objętość). Tak zahartowane pieczarki mogę bezkarnie zamrozić (pokrojone w plasterki), albo np. usmażyć z cebulką:

Blanszowane pieczarki nawet po usmażeniu zachowują ładny kształt i jasny kolor - są takie apetyczne! Nic im się nie stanie, jeśli po usmażeniu trafią do zamrażalnika. Nawet po rozmrożeniu pozostaną jasne i jędrne!
To są pieczarki nieblanszowane - w skutek smażenia mocno ściemnieją.  Gdy trafią do zamrażalnika - po rozmrożeniu puszczą mnóstwo soku i staną się ciemnobrązowe. Jeśli tylko czas pozwala, zawsze blanszuję pieczarki przed smażeniem i zawsze(!) przed mrożeniem.
Smażenie pieczarek - do płaskiego szerokiego garnka nalewam trochę oleju. Na deseczce kroję pieczarki na niezbyt cienkie plasterki i wrzucam do garnka. Dodaję też pokrojoną cebulę (ale nie jest to konieczne). Gdy skroję większą część pieczarek, dodaję masło klarowane lub Ramę i zaczynam smażyć na niezbyt silnym ogniu. Zanim garnek dobrze się rozgrzeje, zdążę skroić resztę grzybków. Od czasu do czasu mieszam całość drewnianą łyżką. Blanszowane pieczarki nie puszczą zbyt wiele soku, dlatego smażenie nie trwa zbyt długo. Po kilku(nastu) minutach cebulka jest zeszklona, a pieczarki prawie usmażone. W trakcie smażenia dodaję pieprz, natomiast sól na samym końcu, właściwie wtedy, gdy wyłączę gaz.
Tak przygotowane pieczarki zużywam do obiadu, a jeśli zdarzy się, że smażę większą ilość, wówczas napełniam odpowiednie pudełko wystudzonymi pieczarkami i zamrażam.

A teraz garść ciekawych informacji:
Pieczarka jest dostępna w handlu przez okrągły rok, ponieważ jest uprawiana tylko w określonych warunkach, bynajmniej nie związanych z operowaniem słońca na nieboskłonie. Istnieje kilkadziesiąt gatunków pieczarek. W sklepach i na straganach spotykamy te z białymi kapeluszami lub lekko brązowymi. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam - sądziłam, że te brązowawe są po prostu... stare. Kolor kapelusza (gatunek) ma wpływ na trwałość, a więc i czas przechowywania tych grzybów (najlepiej w lodówce, ale nie w szczelnie okrywającej je folii - trzeba ją przedziurawić). Białe pieczarki są delikatniejsze i można je przechowywać do 4 dni, a te z ciemniejszych odmian mają twardsze kapelusze i wytrzymają do 6 dni.
Pieczarki można gotować, dusić, smażyć, odgrzewać, grillować, marynować, konserwować, zamrażać, a nawet suszyć (ale po co?).
Pieczarek nie potrzeba obierać (chyba, że starsze - wówczas zewnętrzna skórka niemal samoistnie oddziela się od grzyba i wtedy jednak ją usuwam), wystarczy je umyć, oczyścić z resztek podłoża w pojemniku z wodą, a następnie opłukać rozproszonym strumieniem bieżącej wody.
Pieczarki zawierają sporo białka (od 2,7 do 4,88 g w 100 g; mleko - ok. 3,3 g), z czego białka strawne stanowią aż 88,5%, dlatego są uważane za "mięso" wegetarian. Nasze kubki smakowe reagują na grzyby podobnie jak na mięso (iluzja ta jest związana z konsystencją masy grzybowej).
W blisko 90 procentach pieczarki zawierają wodę, a właśnie woda zawarta owocach, warzywach i innych produktach naturalnych jest najłatwiej przyswajana przez organizm.
Pieczarki są bogate w błonnik pokarmowy (ponad 8 g w 100 g), który ma zdolność obniżania cholesterolu we krwi, a przy tym niskokaloryczne (ok. 18 kcal). Zawierają wielonienasycone kwasy tłuszczowe obniżające ryzyko powstania miażdżycy. Mają też zdolność niwelowania wolnych rodników w organizmie.
Pieczarki zawierają prowitaminę D, witaminę A w postaci karotenu oraz witaminy z grupy B (B1, B2, B3), które pozytywnie wpływają na metabolizm. Zawierają także takie składniki mineralne jak fosfor, potas, żelazo, miedź czy selen w ilościach porównywalnych do innych warzyw.

Ciężkostrawne grzyby nie powinny być łączone z innymi ciężkostrawnymi pokarmami, jak np. fasola, seler, ogórki czy... alkohol. Z kolei grzyby duszone czy gotowane są łatwiejsze do strawienia. Spożywanie grzybów jest niewskazane dla dzieci do dwóch lat oraz dla osób mających problemy z przewodem pokarmowym, nerkami czy wątrobą. Trzeba pamiętać, że grzyby są ciężkostrawne za sprawą chityny (wielocukier o strukturze chemicznej podobnej do celulozy, czyli błonnika). Kwasy żołądkowe nie rozpuszczają chityny, dlatego grzyby długo zalegają w żołądku. Niestety, niektórzy są po prostu uczuleni na składniki grzybów lub pleśnie, powinni zatem unikać ich spożywania.

Wg badań przeprowadzonych w Japonii, spożywanie m.in. pieczarek wywiera pozytywny wpływ w profilaktyce nowotworów żołądka, jelit, piersi i prostaty, a nawet opóźnia rozwój raka w dalszym stadium. Poza tym, związki zawarte w pieczarkach posiadają zdolność do aktywacji komórek immunologicznych (odpornościowych) u człowieka.
W surowych pieczarkach często stwierdza się obecność hydrazydów, które są substancjami... rakotwórczymi, ale giną podczas obróbki termicznej. Dlatego lepiej nie spożywać surowych pieczarek, choć są jadalne również w tej postaci.

Jeszcze sto lat temu pieczarki były kosztownym i rzadkim rarytasem - kilogram kosztował 12 zł (równowartość pary butów). Pieczarki sprowadzano z Moskwy, w Polsce ich uprawa nie była znana. Obecnie pieczarki kosztują około 7-9, a latem ok. 3-4 zł za kg. 
Największym odbiorcą polskich pieczarek jest... Rosja :-).
A Pyrlandia nie tylko przysłowiowym ziemniakiem, ale i pieczarką stoi, aha!


Pieczarki usmażone z cebulką, przyprawione pieprzem i na samym końcu posolone - pycha!

smażone pieczarki, pieczarki smażyć, wartości odżywcze pieczarek, pieczarka wartości odżywcze, własności antyrakowe pieczarek, surowe pieczarki jeść, co można zrobić z pieczarek, pieczarki czy są ciężkostrawne














13 komentarzy:

  1. Matko jedyna,to się nazywa dokładny i ciekawy przepis.
    Przeczytałem,zrobiłem,spróbowałem - jestem zachwycony.
    Brawo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie i życzę dalszych epokowych odkryć :-). Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pięknie zostało to opisane. Nikt natomiast nie pisze o tym, że pieczarki to jest chwast grzybi, twarde, bez smaku, zapachu. Jednak nade wszystko przedkładam grzyby leśne, nie koniecznie borowiki, niech tam będą maślaki, podgrzybki, kożlarze i wiele innych. Po wysuszeniu aromat ich jest przepiękny, a pieczarki? Nich ktoś ususzy pieczarki i powącha, jeżeli nie będą śmierdziały końskim g...., to nie będą miały prawdziwego zapachu grzybów. No cóż ,"jak się nie ma co się lubi ...."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno porównywać pieczarkę do borowika, ale i ona ma swoje walory. Lubię pieczarki, lubię tez chwasty (zwłaszcza fotografować) - są dostępne przez cały rok w przyzwoitej cenie. Odpowiednio przyrządzone będą miękkie i smaczne. Może spróbuj je wpierw zblanszować, a potem smażyć... Oczywiście, nie zamierzam udowadniać, że pieczarki są lepsze od innych grzybów :-) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Również dziękuję za tak dokładny, ciekawy opis! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. kuiłam dziś 2 kg pieczarek i mam co robić :) napewno skorzystam z twoich rad i zblanszuję grzybki. dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. dzieki!!! od dzis bede blanszowac pieczarki.serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super,znowu sie czegos nauczylam.Dziekuje,pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieczarki po oczyszczeniu piekę w naczyniu żaroodpornym mieszając je z olejem, pieprzem, majerankiem i solą - czy to dobrze, czy mam coś zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim sposobem nigdy nie przyrządzałam pieczarek. Jeśli Tobie smakują to OK - w końcu własne odczucia są najważniejsze. Nie jestem pewna czy pasuje majeranek. Dowiedziałam się, ze grzyby lubią pietruszkę (natkę), więc zaczęłam ją dodawać i bardzo mi to odpowiada. Osobiście posoliłabym pod koniec, ale zdaję sobie sprawę, że otwieranie piekarnika i przyprawianie w trakcie, może być kłopotliwe. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mi też ten majeranek nie pasował, spróbuję z pietruszką - posolę pod koniec. Dzięki:)

      Usuń
  8. Po co to mrozić jak są w sklepie cały rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie umyte, pokrojone, podsmażone, w porcjach, jakich potrzebuję niekiedy na zaraz? Gdzie?

      Usuń